This page has been translated from English

Zgłoszony przez Ethana Vesely-Flad w dniu 28 lutego 2009

Kilka więcej raportów przybyli w ciągu ostatnich 48 godzin z Drużynie 9 Pojednania delegacji cywilnej dyplomacji z Iranem. Wcześniej w tym tygodniu, grupa poleciała na południe od Iranu do Shiraz, i od tego czasu podróżował do starożytnych i potężnych ruin Persepolis, jak również wspaniałe miasto w Isfahanie. Delegacja lider David Hartsough napisał dwa krótkie refleksje z tego miasta rzek, znany do wszystkich Irańczyków jako "pół świata". Jego pierwsza, "Nie przynoś Your Guns", jest zarówno zabawna i polityczny komentarz:

Idąc wzdłuż ścieżki w Isfahanie ze sklepami po obu stronach sprzedaży ręcznie rzemiosła i tkaniny, mężczyzna wyszedł z jednego ze sklepów na spotkanie z nami i zapytał: "Gdzie jesteś?" Kiedy odpowiedział, "Ameryka", uśmiechnął się i powiedział: "Witamy w Iranie! Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mamy cię tutaj! Chcielibyśmy wiele więcej ludzi, aby odwiedzić nas z Ameryki. Ale nie przynoszą broń! "

Tak, potrzebujemy o wiele więcej Amerykanów pochodzących z Iranu - oraz wiele innych Irańczyków przybywających do USA - dzięki czemu możemy poznać się nawzajem, rozumieją się nawzajem, i zyskać większą uznanie siebie jako ludzi i uczyć się nawzajem kultury, Historia i perspektywy. I więcej z nas, którzy odwiedzają jedni drugich krajów i wrócić do domu i podzielić się naszymi doświadczeniami i historie niektóre z pięknych ludzi, których poznaliśmy, że więcej Amerykanów będzie wspierać nasi politycy dobrze zaangażować się w dyplomacji i negocjacji i pozostawić broń i groźby wojny i przemocy w domu - lub jeszcze lepiej, w śmietnikach historii.

Drugi komunikat Dawida jest duchowym jeden, zatytułowany "Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga":

Szedłem przez plac zabaw dla dzieci w parku w Isfahanie noszenie tee-shirt z napisem wpisanych na froncie, pokoju z Iranem - w języku perskim i angielskim.

Mężczyzna podszedł do mnie z uśmiechem i powiedział: "Dziękuję za wiadomość. Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga pod jednym niebem, na tej samej ziemi. Musimy patrzeć na siebie jako braci i siostry i przyjaciół, a nie jako Irańczyków czy Amerykanie czy muzułmanie czy chrześcijanie -. czy wrogowie " Mój nowy przyjaciel został nazwany Hamid i okazał się strażak na lotnisku w Shiraz na wakacjach z rodziną w Isfahanie.

Hamid kontynuował: "Musimy uczyć nasze dzieci kulturę pokoju -.. Gdzie uczymy się kochać i szanować się nawzajem Wszystkie religie uczą nas kochać się wzajemnie Wszyscy musimy ćwiczyć nasze nauk religijnych i wzajemnie miłowali".

Rozmawiał z wpływem sufich i poety Hafeza, a ja zachęcał go do czytania niektórych Mahatmy Gandhiego. Jego rodzina przybyła z placu zabaw i czułem głęboką miłość i dotarcia ludzkości w siebie. Zrobiłem zdjęcie Hamida z rodziną i wzięli jednego mnie Hamid. Nasze spotkanie było krótkie, ale przeżyliśmy głębokie uczucie braterskie między nami, a my dotknął jedni drugich dusze! Życzę każdy mógł mieć tego rodzaju doświadczenia w poprzek bariery narodowości i religii i wrogości przez nasze rządy, i odkryć nasze wspólne człowieczeństwo!

Jack Schultz z Santa Cruz, Kalifornia wysłał swój pierwszy utwór, a także, zatytułowana "Twarze": do

W miastach odwiedziliśmy do tej pory większość kobiet nosi tradycyjną "czador". Podobnie jak tradycyjny strój mniszki, obszernych i daleko od formy dopasowane czarne suknie ukryć wszystko, ale twarz i ręce - zapewniając żadnych innych wskazówek co do kobiecego wyglądu.

Oczywiście jest to niegrzeczne patrzeć - a nawet bardziej poważny tu gdzie absolutny skromność jest to wymóg prawny. W konsekwencji, zarówno mężczyźni jak i kobiety muszą polegać na surreptitous spojrzenie.

Nie mogę mówić o kobiecych umiejętności, ale widziałem, że irańscy mężczyźni stały się także mistrzowie przypadkowym spojrzeniem. Odwiedzający szybko stać się równie osiągnąć.

Ann Morrell, nasz najbardziej oddany korespondent, również napisał komentarz na temat separacji płci w kontekście hidżabu, że kobiety są zobowiązani do noszenia i odzież innych. Oto "Szalik":

Popierałem się od ukończeniu studiów podyplomowych w 1970 roku i jestem jedynym kobieta na tej delegacji udającej się z pięciu wspaniałych mężczyzn amerykańskich, w tym mojego męża. Nic tu nie fascynuje mnie bardziej niż wpływ na życie kobiet żyjących pod szalikiem oraz zasłony. Na początku naszej wycieczki, nasz jowialny szef przewodnik turystyczny Mardom Pan wyjaśnił, że zgodnie z islamem, kobiety powinny być pokryte tak, że ludzie nie patrzą na ich ciałach ale zamiast oceniać ich jako istot ludzkich.

W poniedziałek, w Muzeum Sztuki Współczesnej w Teheranie, Podobało mi się, patrząc na obrazy i rzeźby, ale bardziej absorbujące była szansa dyskretnie do badania ludzi w galeriach. Oczywiście wszystkie kobiety miały na szale jakiegoś opisu. Niektóre piękne młode kobiety starannie ułożone trochę pufy bouffant włosów widocznej przed rozpoczęciem szalik. Niektóre dżinsy sportowe i obcisłe top że prawie sięga kolan, tylko spełniające wymagane pokrycie. Wiele z nich albo w pełnym czador lub nanoszone w stoczniach z czarnego materiału. Czarna tkanina może mieć wykończenie koronek i często jest utkana z pięknym czarno na czarnym wzorem. Byłem oczywiście na sobie szalik siebie, obserwując prawa krajowego.

Było kilka par w galeriach i kilku ludzi, ale większość widzów stanowiły kobiety. I ukradkiem studiował je widzieli wystawę, i stał przez długi czas oglądania cztery kobiety, które, wraz z kilkoma mężczyznami, siedzieli przy sztalugach malarskich w korytarzu w pobliżu wielkiego okna. Do kobiety, malarze byli głównie malując portrety kobiet. Jak wędrował muzeum, wziąłem zdjęcia obraz tu i trochę tam kaligrafii, ale najbardziej koncentruje się na kobiety w klatce patrząc na sztuki.

Czasami moje oczy spotka tych inną kobietą, a my zamienił kilka uśmiechów. Dwie dziewczynki zatrzymał się i zadał mi pytanie, a ja musiałem wzruszając ramionami i mówią po angielsku, przykro mi, nie rozumiem Perski

Tego wieczoru poszliśmy do biur Miles dla Pokoju. Jest to wspaniały projekt pod auspicjami rządu upoważniony non-profit, miłosierdzia dla wszystkich, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych zrobił spotkanie dla nas. Widzieliśmy film z ich 70-dniowego wycieczki rowerowej po Europie i Stanach Zjednoczonych, organizując konferencje prasowe i rozmawia ze wszystkimi, spotkali się, jak Irańczycy chcą przyjaźni z Amerykanami. Byliśmy dość boskie ciastka i herbatę, i usłyszałem od sportowca o jego planie pływać szerokość Zatoki Perskiej za oświadczenie o pokój.

Najbardziej wymownym momentem dla mnie było, kiedy pierwszy raz wspiął się kroki i wszedł do pakietu biur. Było ponad dwadzieścia osób czeka na nas, wszystkie z nich licytacji nas mile widziane. O pół kobiety, migające takie otwarte, intymne uśmiecha się do mnie i biorąc mnie za rękę, aby powiedzieć "Zapraszamy. Dziękuję za przybycie do Iranu. "Moje serce rosło z ciepłem przedłużony do mnie. Czuję się tak, jeśli szalik jest stworzenie wspólnych doświadczeń i intymność wśród kobiet. Nie mów do władz, ale Sisterhood jest potężny.

Mąż Anny, Bill Gillen, wysłała również esej pod tytułem "Rozmowy":

Po tygodniu w Iranie, amerykański gość rozpoznaje wzorzec rozmowy w przypadkowych spotkaniach z Irańczyków. Starszy mężczyzna widzi naszą grupę i pyta: "Gdzie jesteś?" Po powiedz mu, on odpowiada: "Witaj". Kolejny dzień uczeń dostrzega nas i spontanicznie, mówi: "Witamy". Dziękujemy za nim. Potem pyta, gdzie jesteśmy od. Trzeci wariant zarejestrowany w Isfahanie. Wysoki młody człowiek chodzenia z dwoma przyjaciółmi, mówi, a on przekazuje nam: "Witamy. Mam nadzieję, że nasze miasto. "Nazwaliśmy ulicą," Dziękuję ". Potem był młody człowiek w tłumie na zatłoczonym skrzyżowaniu. Bez upominania, powiedział: "Najgroźniejszą rzeczą w Iranie w ruchu. Bądź ostrożny ". On ma rację, i zostaliśmy po jego rady.

Share on Tumblr Submit to StumbleUpon Save on Delicious Digg This Submit to reddit Share on Myspace